Saturday, 29 October 2011

Pomocnicy kuchenni



Dziś Pani Andzia miała wychodne i nic nie gotowała. Ale ale biegając (tak uważają moi domownicy nie wiem o co im chodzi :D ) po sklepach wpadło mi kilka drobiazgów w ręce za bardzo niska cenę, grzechem było by tego nie kupić.

  • papilotki do muffin ( w serduszka to już z myślą o walentynkach)
  • foremki do ciastek
  • żaroodporne naczynie w małym rozmiarze np.do lazanii ze szpinakiem, domownicy średnio ja lubią a ja ubóstwiam
  • gliniane naczynko do zapiekania np. do crumble 
Pozdrawiam

3 comments:

  1. Zakupy bardzo udane :D Dla mnie takie dają równie dużo radości co ciuchowe :D

    ReplyDelete
  2. Dokładnie tak samo mam. Uwielbiam kupować talerzyki po jednym, dwa z danego wzoru. Mam dwa serwisy obiadowe jeden wyciągam na święta a drugi na niedzielne obiady. A w tygodniu jemy kolorowo.

    ReplyDelete
  3. Co tam zakupy, ja już myślę o Twojej lazanii szpinakowej! Moje ślinianki już pracują!

    ReplyDelete